dobry wieczór

maj 13, 2008 przez napanjuma

cos dodam, bo tak tu pusto. małe conieco z drugiego filmu, jaki popelnilam. plus gratis w postaci Sonii.

troche dzieci

jeszcze troche dzieci

troche Krakowa…

przypadkowy kot, ktory wyprawial na tym parapecie dziwne rzeczy i byl niepospolicie duzy, no i pies, rowniez przypadkowy.

no i Sonia, pies-niespodzianka.

Dziekuje za uwage.

02:25

kwiecień 21, 2008 przez napanjuma

włączyła mi się przypadkiem bardzo straszna, mroczna i horrorowa muzyka z Biohazard 4 i teraz to juz chyba nie zasne. nie ma zdjec, praca,praca, czasem licencjat, film lezy do wywolania.

prumpupumpupumpurum.

kwiecień 3, 2008 przez napanjuma

kakto utro. winnipuh. rampapa..param!! prumpupumpupumpurum. taramram. winnipus. winnipuh. nie. atiniejidziesz. aha!! dawaj. kamunibu. ramparampram.  taaaak paniemaju aha aha aha a krolik kampanie. winnipuh. mimozebycktototamwszodkujist.  łoj.

winnipuh.

a eto kto.

w-i-n-n-i-p-u-h

i podążajcie za linkami..     łoj

no i bezsensu

marzec 27, 2008 przez napanjuma

bo mam katar, i leze, i boli mnie nos i w ogole cala glowa lacznie z zebami od tego kataru :|

konstruktywne myslenie -58, takze zamiast licencjatu to skrobluje piosenki w winampie i gram w netopol.

zdjec brak.

to lubie:

mam kolokwium w poniedzialek

marzec 15, 2008 przez napanjuma

a oto czym sie zajmuje.

foto baj napa

kolorowanie tez

dobor kolorow baj Redink

justtherainandagirl

napy przygoda z analogiem

marzec 14, 2008 przez napanjuma

pierwsza. bez sciamniania fotoszopowego, sama naga prawda, no, prawie.

W kazdym badz razie podoba mi sie taka zabawa, ze naciskam guziczek, a tu o, Ooooo, O_o, na blonie pojawiaja sie wzorki.

No abrakadabra.

photo02_5.jpg

photo03_6.jpg

photo04_7.jpg

photo05_8.jpg

photo06_9.jpg

photo07_10.jpg

photo08_11.jpg

photo09_12.jpg

photo10_13.jpg

photo11_14.jpg

photo12_15.jpg

photo14_17.jpg

photo16_19.jpg

photo17_20.jpg

photo18_21.jpg

photo19_22.jpg

photo20_23.jpg

photo21_24.jpg

photo23_26.jpg

photo24_27.jpg

photo25_28.jpg

photo26_29.jpg

photo27_30.jpg

photo29_32.jpg

photo30_33.jpg

photo32_35.jpg

photo33_36.jpg

photo34_37.jpg

photo35_38.jpg

Jak widac, na koncu pewna znana persona, co mi pozyczyla aparatu.

Wczesniej rowniez znane persony – kot moj, i pies moj, jeden. drugi jakos nie lubi zdjec.

swieconkoznieba

marzec 10, 2008 przez napanjuma

no tak, no bo swieci z nieba. mam jeszcze pare deszczykow do poprzedniej notatki, ale takswieci, ze ich tu nie wkleje teraz przeciez. za to jutro o 15 odbieram pierwsza porcje b&w z Redinkowego aparatu, ktorego mi, jako je jest bardzo mily,zechcial pozyczyc, no i zobaczymy-co-to-biedzie,i czy w ogole cos, bo istnieje caly czas obawa, ze zle przesuwalam ten film,badz ze zle go zwinelam, itympodobne.

dzis wypilam/zjadlam 2 gorace czekolady z bita smietana——->szlag trafil postanowienia przedstrojokapielowe.

Teraz pewnie przysni mi sie cos takiego:

czekolada

(zdjecie pochodzi ze strony http://slodkiblog.pl)

kapankoznieba

marzec 2, 2008 przez napanjuma

no bo tak, kapie z nieba. az w koncu pelerynka w kropkii pstryk pstryk po sadzie i podworku. w koncu mam tylko kaluze, takie sobie, jak wszystko ostatnio:
deszczowapiosenkatrzy
deszczowapiosenkadwa
deszczowapiosenkajeden

przypomnialomisie

luty 29, 2008 przez napanjuma

ze mam tu bloga takiego.

i tak sie zastanawiam, co mi strzelilo ostatnim razem do glowy, zeby probowac go pisac po angielksu???!?!?!?! skoro nie umiem? no nie wiem, jednakze, jak widac, naprawiam swoj blad wlasnie , jako ze wylewanie z siebie bzdur na tematy wszelakie, i , jednakowoz, ich tresc, nie powinny zalezec od tego, czy akurat znam jakies slowko, czy nie znam, i czy dziala mi translatepeel, badz lingpeel, czyteznie. dzis po prawie-trzech-dniach tlenowego odwyku znow mam net w lapku, bo sooof przyjechal, i wylaczyl od kontaktu roiter, i wlozyl go znowu, tamze, i wszystko sie naprawilo, prawda,jakie to bylo proste. wiec teraz ogladam jutuby, gram w kurnik, prowadze ozywione tlenowe konwersacje i robie wszystko-zeby-nie-obudzilo-sie-we-mnie poczucie-obowiazku.

jutro zas,celem odebrania golabkow, udaje sie do babci, w samo poludnie, dodam. przyszlo mi do glowy, iz babcia poczynila owe golabki po to, bym przyjechala udzielic jej kolejnej, drugiej, lekcji. lekcji korzystanie z aparatu komorkowego. mam nadzieje, ze nie dojdziemy na niej jeszcze do pisania esemesow.

howk

……………………………………………………………………………………………………

update z chwilepotem:

goraco polecam lekture anglojezyczna ponizej. goroco. naprawde. nie wiem, o co mi chodzilo.

styczeń 28, 2007 przez napanjuma

The Fantasia Of Natural Mother<br><br>The fantasia of Mother Nature